co je maly ptaszek

Tłumaczenia w kontekście hasła "MALY PTASZEK" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: mały ptaszek 19 views, 0 likes, 0 loves, 0 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Khaleesi: A co to za ptaszek? Gdy maly ptaszek wypadnie z gniazda (Podcast Episode 2004) Crazy credits on IMDb: Additional scenes, Messages hidden in credits and more Mały ptaszek leciał do Afryki ale było już bardzo zimno i ptaszek zamarzł. Spadł na łąkę i krowa zrobiła kupę na niego. Ptaszkowi zrobiło się ciepło, więc zaczął śpiewać. Usłyszał to kot, wyjął go z kupy i pożarł. Jaki z tego morał? 1. Nie każdy kto na Ciebie narobi jest twoim wrogiem. 2. Šmelina s dekrety bytového družstva, loupeže na benzínce, krádež exotického ptactva, odcizení omamných látek z veterinární stanice i vydírání a vraždy řešili kriminalisté Sboru národní bezpečnosti v legendárním televizním seriálu Malý pitaval z velkého města. Herce, kteří se v něm objevili, si lidé ještě dlouho ztotožňovali s jejich rolemi, a jedna epizoda Was Ist Besser Single Action Oder Double Action. Nie tylko egzotyczne ptaki są bajecznie kolorowe! Wydaje się, że nasze polskie ptaki są takie trochę nijakie: brązowe, bure, czarne, czasem może mają jakąś plamę koloru, albo nawet, jeśli już są kolorowe, jak na przykład sikory: bogatka czy modraszka, to nie zwracamy na nie za bardzo uwagi, bo nam spowszedniały. Zachwycamy się egzotycznym ubarwieniem papug i ptaków rajskich, przekonani, że w Polsce takich prawdziwie kolorowych ptaków raczej nie ma. A są! I wbrew pozorom jest ich całkiem sporo! Tylko raczej nie występują tam, gdzie najczęściej ich szukamy – w miastach. Przyznam się, że kiedy zaczęłam się przygotowywać do tego artykułu, miałam niemały orzech do zgryzienia. Najpierw, kiedy usiadłam z kartką i z pamięci wypisałam nazwy najbardziej kolorowych polskich ptaków, miałam osiem gatunków. A chciałam zrobić ładne, okrągłe zestawienie TOP 10, więc trochę mało. Ale kiedy zaczęłam wertować moje ulubione książki i ze świeżym spojrzeniem oglądać zdjęcia przedstawicieli naszej rodzimej awifauny, lista bardzo szybko się wydłużała i doszłam do 22 pozycji. Wybranie z nich tylko dziesięciu było trudne, ale nie chciałam robić dłuższego zestawienia. W końcu się udało. Oto przed Wami najbardziej kolorowe polskie ptaki! 10. Bogatka (Parus major) Jest doskonale znanym wszystkim ptakiem Zajmuje dziesiąte miejsce w zestawieniu, ponieważ z pewnością każdy ją zna. Na stałe wpisała się już w polski krajobraz, zwłaszcza zimowy – jest jednym z ptaków, które najchętniej odwiedzają nasze karmniki, także w centrach dużych miast. Nie boi się ludzi i wiele bogatek pozwala sobie na częstowanie się ziarnami wprost z ludzkiej ręki. Bogatka doskonale przystosowała się do życia w mieście i gniazda wije tam, gdzie tylko może: wewnątrz słupków ogrodzeniowych, w szczelinach ścian domów czy nawet w skrzynkach na listy! Świetnie radzi sobie w miejskim środowisku Ich pokarm stanowią owady we wszystkich stadiach oraz inne bezkręgowce. Zimą nie pogardzi słonecznikiem i innymi ziarnami, które znajdzie w karmniku. To dla niej wieszamy często słoninę. Ale, chociaż bogatka na padlinożercę nie wygląda, często widywana jest, zwłaszcza właśnie zimą, przy martwych, niedojedzonych przez drapieżniki zwierzętach. 9. Dudek (Upupa epops) Dudek ma charakterystyczny czub z piór Widziałam go na żywo raz, jak przelatywał kilkanaście metrów ode mnie na skraju pięknie pachnącego lasu sosnowego na Dolnym Śląsku. Nie sposób go pomylić z żadnym innym polskim ptakiem! A w zestawieniu najbardziej kolorowych polskich ptaków znalazł się dlatego, że mimo „pospolitego” umaszczenia – no bo czerń, biel i rudy wydają się dość nudnymi kolorami, dudek robi wrażenie, ponieważ wygląda jednak bardzo niecodziennie. Wszystko za sprawą imponującego czuba z piór i długiego dzioba. Chociaż w Polsce nie jest to zbyt powszechny ptak, możemy go spotkać na terenie całego kraju. między kwietniem a wrześniem. Lubi obrzeża lasów, gdzie zajmuje dziuple w drzewach lub szczeliny starych, opuszczonych domów. Najchętniej żywi się larwami chrząszczy czy świerszczy, zdarza mu się nawet grzebać w krowich plackach w poszukiwaniu żuków gnojowych i ich larw. Wyróżnia go również czarno-biały wzór na skrzydłach Dudki wykształciły szereg fascynujących zachowań obronnych przed drapieżnikami, począwszy od udawania agresywnego węża, a skończywszy na maskowaniu się zapachem cuchnącej, rozkładającej się padliny. O szczegółach systemów obronnych dudków opowiadam w osobnym artykule (KLIK!), bo szkoda byłoby to wszystko streszczać w kilku zdaniach. 8. Dzięcioł zielony (Picus viridis) Wyróżnia się na tle innych polskich dzięciołów Dzięcioł zielony jest zdecydowanie najbardziej kolorowym dzięciołem w Polsce. Możemy go spotkać w mniej gęstych lasach na terenie całego kraju, chociaż zamieszkuje je dość nielicznie. Bacznie przyglądajmy się wierzbom i topolom, ponieważ to w nich dzięcioł zielony najchętniej kuje. Samca od samicy możemy rozpoznać po „wąsie”. Ten pasek po obu stronach dzioba u samicy jest całkiem czarny, natomiast samiec ma jeszcze czerwoną, podłużną plamkę wewnątrz czarnej otoczki. Jego przysmakiem są mrówki i zdarza mu się rozkopywać mrowiska Jeśli, spacerując po lesie, zauważymy dziurę w mrowisku, wcale nie musiało być ono zniszczone przez człowieka. Bardzo prawdopodobne, że zrobił to właśnie dzięcioł zielony, ponieważ mrówki stanowią podstawę jego diety. Upodobał sobie zwłaszcza mrówki darniowe, które budują mrowiska pod ziemią lub w spróchniałych, zwalonych konarach drzew. 7. Modraszka (Cyanistes caeruleus) Jest mniejsza od bogatki Mniejsza kuzynka bogatki, którą możemy spotkać na terenie całego kraju. Ma piękne, niebiesko-żółte ubarwienie z białymi plamami na głowie i skrzydłach. Chociaż nieco mniej powszechne niż bogatki, również chętnie odwiedzają miejskie karmniki, z których bez problemu przepędzają nawet większe od siebie ptaki. Zresztą – są agresywne nawet w stosunku do ludzi, mimo że są przyzwyczajone do ich obecności. Nastręcza to niemałych problemów podczas obrączkowania tych ptaków lub prób wyławiania ich z niebezpiecznych miejsc, które wybrały sobie na gniazdo: dziobią wtedy zajadle w palce, a jeśli ornitolog ma na dłoni choćby najmniejszą ranę – może być pewien, że to właśnie ona będzie celem ataku modraszki. Występuje na terenie całej Polski Ta mała awanturnica ma menu podobne do innych sikor: owady i ziarna, zimą wybiera co lepsze kąski z karmników, bardzo lubi słoninę. Zdarza się, że w zimowych miesiącach modraszki dołączają do stad bogatek, ale trzymają się raczej na uboczu i niespecjalnie chcą się integrować z innymi sikorami. 6. Pliszka żółta (Motacilla flava) Żywi się głównie owadami i innymi bezkręgowcami Tak jak gila możemy rozpoznać po czerwonym brzuchu, tak pliszkę żółtą – po brzuchu w soczysto żółtym odcieniu. To jedna z trzech pliszek występujących w naszym kraju (chociaż z rodziny pliszkowatych jest u nas znacznie więcej gatunków) i można ją pomylić z pliszką cytrynową. Lubi otwarte, nizinne przestrzenie i na takich obszarach można spotkać ją w niemal całej Polsce już od kwietnia aż do nawet października. Wędrując w okresie wiosenno-letnim po łąkach należy uważnie patrzeć pod nogi, ponieważ pliszka żółta buduje gniazda na ziemi, doskonale ukryte pomiędzy wysokimi roślinami. Często można je spotkać w okolicy wypasanego bydła Pliszka żywi się głównie owadami we wszystkich stadiach rozwoju, pająkami i niewielkimi mięczakami. Po odchowaniu piskląt pliszka żółta z chęcią towarzyszy zwierzętom gospodarskim na pastwiskach, polując na krążące wokół bydła muchy i wypłaszane z trawy inne owady. 5. Gil (Pyrrhula pyrrhula) Nie sposób pomylić go z żadnym innym ptakiem Piękny, pomarańczowo-czerwony brzuch to zdecydowanie największy znak rozpoznawczy tego niewielkiego ptaka. Dość nieliczny w Polsce, zamieszkuje najchętniej zagajniki i młode lasy z dużą ilością świerków. Na przestrzeni ostatnich lat coraz bardziej rozpowszechnia się w naszym kraju i zimą bywa widziany, jak w niewielkich stadach okupuje parkowe drzewa czy nawet zagląda do ogrodowych karmników. W okresie lęgowym jest rzadziej widziany – staje się wtedy dość skryty i ukrywa się pomiędzy gęstymi, iglastymi gałęziami. Najłatwiej spotkać go zimą przy karmniku Dieta gili składa się w dużej mierze z nasion dzikich roślin, które stanowią jej podstawę, ale te ptaki chętnie zjadają również… pająki! Tylko samce mają taką jaskrawą pierś. Samice są dużo skromniej wybarwione i brzuch mają blady, szaro-różowawy. Co ciekawe, na przestrzeni lat odnotowano w Europie wśród gili kilkanaście przypadków gynandromorfizmu, czyli dwupłciowości. Oznacza to, że taki ptak ma równocześnie rozwinięty zarówno żeński jajnik, jak i męskie jądro. U gila taką anomalię widać podobno doskonale, ponieważ połowa jego brzucha jest jaskrawoczerwona, a druga połowa szara. 4. Wilga (Oriolus oriolus) Tylko samce wilg są tak intensywnie żółte Piękny, jaskrawożółty ptak z czarnymi skrzydłami – oto wilga. Ale tylko dorosłe samce mają takie rzucające się w oczy ubarwienie. Samice mają brązowe skrzydła i białą pierś, a reszta ciała, chociaż jest żółta, to już nie tak intensywna w swym odcieniu. W Polsce nie są zbyt liczne, ale występują w nizinnych rejonach całego kraju od kwietnia do końca sierpnia. Rzadko jada owoce, chętniej wybiera pokarm mięsny: owady w różnych stadiach rozwoju, w tym gąsienice motyli, ale jej ulubionym daniem są chrząszcze. 3. Kraska (Coracias garrulus) Występuje głównie na wschodzie Polski Oto pierwszy z ptaków, który znalazł się na podium. Kraska jest egzotycznie ubarwiona wieloma odcieniami niebieskiego, z jasnobrązową plamą na grzbiecie i skrzydłach. Lubi suche, niezbyt gęsto zadrzewione obszary przy łąkach i skraje lasów. Gniazda zakłada najczęściej w dziuplach po dzięciołach, naturalnych szczelinach lub w budkach lęgowych. W Polsce występuje skrajnie nielicznie, niemal wyłącznie na wschodzie kraju i jej liczebność systematycznie spada. Przypuszcza się, że zakładanie dodatkowych budek lęgowych specjalnie dla krasek nie zapobiegnie, a może co najwyżej spowolnić ten proces. Jest u nas skrajnie nieliczna Kraska jest mięsożerna. Poluje na owady takie jak chrząszcze czy pasikoniki oraz drobne kręgowce – nawet na małe węże, jaszczurki i płazy. Wybiera tylko gatunki naziemne, które wyszukuje, siedząc na drzewie, z którego zlatuje prosto na swoją ofiarę. 2. Zimorodek (Alcedo atthis) Wykopuje nory w zboczach nadwodnych wałów Zimorodek to prawdziwy mały klejnocik wśród polskiej awifauny. Intensywne kolory upierzenia nie umkną uwadze żadnego miłośnika ptaków. Zimorodka możemy spotkać nad strumieniami i rzekami niemal w całym kraju, ale jest to dość nielicznie występujący u nas ptak. Gniazda zakładają w wykopanych przez siebie norach tuż nad lustrem wody, do których prowadzą tunele o długości od pół do czasem nawet ponad metra. Poluje, pikując prosto do wody Podstawę jadłospisu zimorodków stanowią małe rybki: młode płocie, okonie, a także ukleje. Często polują także na raki oraz żyjące w wodzie larwy owadów. Zanim rozpoczną polowanie, siadają na gałązce nad wodą i uważnie obserwują nurt, by wyszukać dla siebie obiad. Taki zimorodek na polowaniu potrafi utrzymać całkowicie nieruchomo głowę, bez względu na to, jak bardzo dygotałaby gałązka, na której usiadł. Możecie to zobaczyć na poniższym filmiku. Niesamowite, prawda? 1. Żołna (Merops apiaster) Jej przysmakiem są pszczoły i osy Mój absolutny faworyt! Kiedy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcie żołny, zachwyciła mnie totalnie! W Polsce występuje bardzo nielicznie, najwięcej można ich spotkać w południowo-wschodniej części Polski nad Bugiem i Sanem, ale zaobserwowano tam i tak jedynie kilkadziesiąt par, więc szczęście ma ten, kto ujrzy ją na żywo. Gniazda budują w norach wykopanych „własnodziobnie” na ścianach ziemnych lub piaszczystych skarp. Nazwa żołny w innych językach często nawiązuje do ich ulubionego pokarmu – owadów błonkoskrzydłych takich jak trzmiele, pszczoły czy osy (na przykład bee-eater po angielsku). W Polsce występuje bardzo nielicznie Ze względu na bardzo małą liczebność żołna objęta jest w Polsce ścisłą ochroną gatunkową, a najliczniejsze kolonie lęgowe są chronione i często ogrodzone. W ostatnich latach jednak przybywa coraz to nowych obserwacji w innych rejonach kraju, jest więc duża szansa na to, że żołn w Polsce zacznie przybywać. Gniazda budują w norach wykopanych „własnodziobnie” w ziemnych skarpach. Uff, udało się! Zamknęłam swoje osobiste zestawienie dziesięciu najbardziej kolorowych polskich gatunków ptaków! Powiedzcie, które z nich znaliście już wcześniej, a które są dla Was nowością? A może nie zgadzacie się ze mną i uważacie, że powinny się tu znaleźć jeszcze inne ptaki? To zestawienie nie byłoby pełne bez pięknych fotografii tych barwnych gatunków, o których pisałam. Większość zdjęć pochodzi od Kasi, Krzysztofa i Piotra, którzy robią fenomenalną robotę ze swoimi umiejętnościami i zgodzili się, abym opublikowała ich prace. Poznałam ich dzięki facebookowej grupie PTAKI, na której utalentowani fotografowie publikują zdjęcia z tymi wdzięcznymi modelami. Jeśli macie ochotę nacieszyć oko wyjątkowymi fotografiami – koniecznie do niej dołączcie! Autorzy fotografii: Piotr Górny. Strona: fanpage: Krzysztof Jaworski Kasia Bukowska. Strona: Michel Idre Alexandros Gassios Bernard Dupont Czy wiesz jakie ptaki odwiedzają Twój karmnik? Ptaki i towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów, to dzięki nim wiemy: że nadchodzi wiosna, zbiera się na deszcz czy pojawi się odwilż. Niestety zima jest dla większości ptaków pozostających "w domu" bardzo ciężkim okresem. Im niższa temperatura i obfitsza pokrywa śnieżna tym ciężej jest im samodzielnie znaleść pożywienie. Na szczęście, coraz więcej jest zwolenników dokarmiania ptaków, którzy zaopatrują swoje ogrody i balkony w karmniki, karmy czy budki lęgowe. Patrząc przez okno na "ptasią stołówkę" każdy z nas może być bliżej natury i jako gatunek dominujący pomóc słabszym i bezbronnym stworzeniom. Ptaki z koleji odwdzięczą się oddaniem, radosnym trelem i towarzystwem, kiedy "świat pochłonie biały puch". A nie ma nic doskonalszego niż bycie uwrażliwionym na piękno przyrody i wykazaniem drobnego gestu wobec tych istnień, które mają najciężej podzas mrożnych i śnieżnych miesięcy. Oraz nie ma nic bardziej radosnego jak bezcenny uśmiech dziecka, "przyklejonego do szyby", cieszącego się widokiem swoich ptasich towarzyszy... Oto krótka charakterystyka ptaków najczęściej odwiedzających nasze karmniki: ● Wróbel domowy Tą odmianę znają chyba wszyscy, towarzyszy człowiekowi wszędzie, od wiejskich osad po miejskie osiedla. Śmiałe i bezkompromisowe, krępe ptaki, nie przekraczające 15cm długości oraz 30g wagi, nie są zdolne do życia bez bliskości człowieka, uważa się także, iż skolonizowały ludzkie osady już kilka tysięcy lat temu - są ptakami najdłużej związanymi z człowiekiem. Samiec zdecydowanie różni się od swej partnerki - charakteryzuje się kasztanowatym karkiem, szarą czapką i czarnym gardłem. Wierzch ciała i ogon brązowe, kuper szary. Na skrzydle biały pasek. Samica szarobrunatna z wierzchu i szara od spodu. W ciągu jednego roku mają przeważnie 2-4 lęgi, w okresie letnim. Gniazda budują z traw, słomy, pierza, szmat, papieru itp., a umiejscowują je w szczelinach budynków, pod dachami, w pnączach winobluszczu, na ścianach budynków, w dziuplach i budkach lęgowych, rzadko na drzewach. Jaj mają zwykle 5, a samica wysiaduje je przez ok. 2 tyg. Młode pozostają w gnieździe przez ok. 20 dni. ● Ciekawostką jest to, że wróble powiadamiają się wzajemnie głośnym ćwierkaniem o miejscu zasobnym w pożywienie, ale przystąpią do uczy dopiero gdy zbierze się ich cała gromadka - bezpiecznie w stadzie ● W starożytnej Grecji były ptakami bardzo szanowanymi, a te zamieszkujące w świątyniach uważane były za swięte ● Mazurek - Wróbel Mazurek Inaczej nazywany wróblem polnym, mniejszy i delikatniejszy od wróbla domowego - 10-12cm długości oraz 24g wagi. Mazurek ma brązowy wierzch głowy, a na skrzydłach dwie białe pręgi. Wierzch ciała ciemnobrązowy z paskowaniem, spód jednolicie brązowoszary. Wokół szyi biała obroża, na podgardlu mały czarny znaczek. Często mylony ze swym kuzynem domowym, lecz najpewniejszą cechą rozpoznawczą jest czarna plamka na białym policzku. Jednakowo ubarwiona i samica i samiec. Zakładają gdniazda w dziuplach, budkach lęgowych i czasami w bocianich gniazdach. W ciągu roku mają 2-3 lęgi, gdzie samica składa 5-6 jaj. Jaja wysiadują obydwoje rodziców przez okres 13–14 dni, poczym pisklęta opuszczają gniazdo po ok. 15–16 dniach. Zamieszkują otwarte pola uprawne, parki, sady i ogrody, obrzeża lasów i borów w pobliżu pól i ludzkich siedzib. ● Sikorka Te niewielkie - 13cm długości, zwinne i bardzo ruchliwe ptaszki najbardziej zwracaja na siebię uwagę właśnie zimą, kiedy ich kolorowe upierzenie jest bardzo widoczne na tle śniegu. Czarna główka z białymi policzkami, wierzch ciała oliwkowozielony, pierś z koleji mają mają w kolorze jaskrawożółtym, z czarną pregą pośrodku - u samczyków biegnie przez całe ciało i jest ona bardzo wyraźna, a u samiczek kończy się w dolnej parti klatki piersiowej. Tułów jest zakończony zadartym ogonkiem, podobnym do łopatki. Nogi sikorki są nieduże, zgrabne i bardzo silne, dlatego też nie sprawia jej problemu wiszenie głową do dołu. W okresie lęgowym pojawia się 7-12 jaj. Wysiaduje je samica, która w razie niepokojenia odstraszająco syczy. Młode wykluwają się po 12-14 dniach, a opuszczają gniazdo po 17-18. W okresie zimowym w grupach bardzo wytrwale odwiedzają nasze przydomowe karmniki i są w nich najczęściej widywanymi gośćmi. Latem natomiast, z chęcią korzystają z rozwieszonych budek lęgowych. To bardzo towarzyskie ptaki oraz ważane są za jedne z lepszych sprzymierzeńców w walce biologicznej ze szkodnikami drzew owocowych w sadach. Odmiany sikor w Polsce ● Sikorka bogatka ● Sikorka modraszka ● Sikorka czubatka ● Sikorka czarnogłówka ● Sikorka uboga - szarytka ● Sikorka sosnówka ● Sikorka lazurowa ● Gil Ptak większy od wróbla, dość krępy o 17cm długości i wagi 25g. Obie płcie mają czarną czapeczkę, czarny dziób i ogon, a na czarnych skrzydłach pojedynczy biały pasek, biały jest także kuper. U samca pierś i brzuch są czerwono-różowe, grzbiet szary. Samica, tak z wierzchu, jak i od spodu, jest ciemniejsza od samca, brązowawo różowawa. Gniazdo gil zakłada na dolnych częściach gałęzi drzew iglastych, na wysokości kilku metrów. W maju samica składa 4-5 jaj, wysiadywanie trwa od 12 do 14 dni, gdzie potem pisklęta przebywają tam przez okres ok. 2 tygodni. Gil to ptak typowo leśny, jego miejscem bytowania są lasy iglaste i mieszane. Spotkać go można także w parkach i sadach. ● Zięba Jest gatunkiem małego ptaka o długości od 14 do 16cm długości oraz wadze do 26g. Samiec z niebieskoszarą głową i czerwonoróżową piersią oraz czerwonobrązowyn grzebieniem należy do najpiękniej ubarwionych naszych ptaków. Samica jest bardziej szara, z zielonkawym odcieniem. Dobrą cechę rozpoznawczą u obu płci stanowią dwa białe paski na skrzydłach oraz zielony kuper. Gniazda zięb uwite są z mchów i delikatnych źdźbeł, zamaskowane od zewnątrz porostami oraz kokonami owadów i pajęczyną. Jest ono wyścielone włosiem i puchem. Gniazdo zięby jest jedną z najstaranniejszych konstrukcji. Samica składa 4—6 jaj. Pisklęta wylęgają się po 12—13 dniach, a opuszczają gniazdo po następnych dwu tygodniach. Zięba zasiedla bory i lasy wszelkiego typu, parki, ogrody i aleje. Nie jest zbyt wymagająca w wyborze środowiska. ● Dzwoniec Ptaszek wielkości wróbla. Upierzenie ma oliwkowozielone na wierzchu ciała, a zielonożółte na spodzie. Boki głowy szare. Ogon krótki, wyraźnie rozwidlony, czarny na końcu, a żółty u nasady. Dziób mocny, stożkowaty, barwy cielistej. Upierzenie samców jest zielono-żółte, a samic zielonkawo-szare. Gniazda zakłada w gęstych krzewach, często w jałowcach i żywotnikach. Warstwę zewnętrzną jego gniazda stanowią korzonki i kłącza traw, warstwa środkowa to mech; gniazdo wyścielone jest drobnymi korzonkami, włosiem i piórkami. Samica składa 3 - 6 jaj w okresie od kwietnia do września, okres wysiadywania trwa 2 tygodnie, a przez kolejne 14 dni młodymi opiekują się oboje rodzice. Dzwoniec zamieszkuje tereny parkowe, od nizin po górną granicę lasu, zchociaż cęsto bytuje też w parkach miejskich. Pieśń dzwońca może przypominać dźwięk małych dzwoneczków – stąd nazwa gatunku. ● Szczygieł Mały ptak osiągający 12cm długości oraz 16 gram wagi, uważany jest za najładniej i najjaskrawij upierzonego ptaka śpiewającego. Najbardziej charakterystyczną cechą szczygłów jest karminowoczerwona "twarz", kontrastująca z czarnym wierzchem głowy i pręgą za uszami oraz z białymi policzkami. Upierzenie na grzbiecie kasztanowobrązowe, boki głowy, podgardle, pierś biała z niewyraźną brązową przepaską, brzuch i kuper białe. Rozwidlony ogon czarny, skrzydła również czarne z szeroką żółtą pręgą. Szczygły wyprowadzają 2 lęgi w roku, w okresie letnim. Swoje misterne gniazdo buduje w rozwidleniu, przy końcu bocznej gałęzi drzewa liściastego. Składa się ono z puchu roślinnego, wełny, suchych trawek, korzonków, a wyściółkę stanowi puch roślinny, włosie i sierść. Samica wysiaduje od 4 - 6 jaj przez ok. 2 tygodnie, a młode opuszczają gniazdo po 13-15 dniach. Szczygły wyspecjalizowały się w wyjadaniu nasion z koszyczków kwiatowych dzikich roślin wisząc głową do dołu. ● Jemiołuszka Jest ptakiem o podobnej wielkości do szpaka, długości od 18cm oraz 56 gramami wagi, o krępym ciele, ogonie krótkim, a na głowie ma charakterystyczny czubek z piór "zaczesany" ku tyłowi. Jemiołuszki na bokach są różowobrązowawe z wyraźnymi jasnymi plamami na skrzydłach. Na głowie mają wyraźną, czarną przepaskę przez oko oraz czarny podbródek. Gniazdo zakłada na drzewie lub krzewie, przy pniu lub na bocznej gałęzi, czarka zbudowana u podstawy z gałązek, trawy i mchu, wyścielona trawkami i porostami Samica składa 5-6 jaj oraz wysiaduje je przez 14dni, a samiec przynosi jej pokarm. Po wykluciu młode uzyskują lotność w wieku 14-15 dni. Jemiołuszki uwielbiają jeść dają się skusić i pochłaniają owoce, jagody i nasiona dziennie w ilości 2-3 razy więcej niż same ważą. A nazwa jemiołuszek pochodzi od nason jemioły naginnie przez nie jedzonych właśnie zimą. ● Kos Jest szybko biegającym po ziemi, czarno ubarwionym ptakiem - samiec - ze stosunkowo długim ogonem (co odróżnia go od szpaka) i pomarańczowym dziobem. Samiczka jest ciemnobrązowa i ma nakrapianą pierś. Osiąga ok. 24–27 cm długości i 75–110 gram wagi. Gniazda buduje samiczka, która starannie wyścieła ziemię roślinami i gałązkami. Kosy wybierają na swoje lokum najróżniejsze miejsca. Budują gniazda na drzewach i krzewach, ale też na dachach, w szczelinach między budynkami i na balkonach wielkich blokowisk. Kosy mają 2-3 lęgi w roku po 4-6 jaj, które wysiaduje samica. Często pojawia się w ogrodach i parkach, ale jest spotykany także pośród terenów gęsto zabudowanych. Zamieszkuje wszystkie typy lasów. Kosy potrafią naśladować głos innych ptaków a nawet pogwizdywania ludzi, są najpiękniej śpiewającymi ptakami zimującymi. ● Rudzik Gatunek małego ptaka o 13cm długości ciała i 16 gramach wagi. Rudzik charakteryzuje się rdzawym zabarwieniem czoła, boków głowy i piersi. Wierzch ciała jest oliwkowoszary, brzuch i pokrywy podogonowe białe. Wyprowadza 2 lęgi w roku, w okresie letnim. Gniazdo, zbudowane od zewnątrz ze zbutwiałych liści, od środka z dobrze splecionego mchu, umieszcza w wykrotach, w zagłębieniu ziemi pod osłoną zwisających gałązek, pod nawisem trawy lub w nisko umieszczonej dziupli. Samiczka składa 5-7 jasno zabarwionych jaj i wysiaduje je przez 13-14 dni. Młode opuszczają gniazdo po 12-15 dniach od wyklucia. Rudzik zasiedla wilgotne lasy z obfitym runem i gęstym podszytem. Pojawia się również w parkach i ogrodach. Samce bywają bardzo wojownicze nie tylko w stosunku do siebie, ale potrafią atakować nawet czerwone skrawki materiału. Zięba zwyczajna pięknie śpiewa – wiedzą to nawet dzieci z wierszyków Tuwima i Brzechwy. Zięba bywała z tego powodu trzymana jako ptak domowy. Zięba ma też kolorowe upierzenie, bardzo różne u samców i samic. Czy zięba jest w Polsce pod ochroną? Jaka Zięba zwyczajna: relacje z ludźmiZięba zwyczajna (łac. fringilla coelebs, czyli dosł. „delikatny kawaler”) to bardzo licznie występujący w Polsce ptaszek, zasadniczo lęgowy, ale często spędzający nad Wisłą cały rok. W cieplejsze rejony odlatują przede wszystkim samice zięb, a samce zostają, by pilnować swych znane są ze swojego pięknego śpiewu i dość dużej śmiałości w kontaktach z ludźmi. Dawniej, gdy nie obowiązywały przepisy o ochronie gatunkowej, zięby często łapano i hodowano w domach. W krajach Beneluksu wykształciła się nawet forma hazardu w postaci konkursów śpiewu hodowlanych zięb. Ptak, który w określonym czasie zaśpiewał większą ilość razy, wygrywał. Konkursy śpiewu zięb organizowano we Flandrii od XVI w. Jeszcze w 2007 r. działało tam kilka tysięcy „ziębiarzy”, hodujących ok. 10 tys. i pstrokate kolory zięb sprawiły, że ptaszki te stały się popularnymi bohaterami wielu wierszy dla dzieci. O ziębach jako roztrzepanych plotkarach pisali np. Julian Tuwim i Jan wygląda zięba zwyczajna?Zięba zwyczajna to niewielki ptak, rozmiarów mniej więcej wróbla. Osiąga 16 cm długości, rozpiętość skrzydeł to przeważnie między 24 a 29 cm, masa ciała wynosi od 18 do 26 g. Samce są nieco większe od samic, a jesienią znacząco zięby zwyczajnej bardzo silny jest dymorfizm płciowy. Samce nie tylko są zauważalnie większe od samic, ale też mają od nich rożne upierzenie, i to o każdej porze roku. Obie płcie mają szare nogi i szaroniebieskie (a poza okresem lęgowym różowawe), krótkie dzioby. Na tym jednak podobieństwa się zięby ma czarne czoło, szarą czapeczkę i brunatny grzbiet, do tego ceglasty spód ciała i policzki, różową pierś i zielonkawy kuper. Skrzydła są czarne z żółtym obrzeżeniem i białymi pasami idącymi od barkówek, białe jest też obrzeżenie porównaniu do pstrokatego samca, samica zięby nosi piórka skromne i stonowane. Przeważa u niej kolor oliwkowy i brązowy. Głowa i brzuch są szare lub kolory piór zięb nieco blakną. Zięby pierzą się od czerwca do zwyczajna: obszar występowaniaZięba zwyczajna dzieli się na 18 podgatunków, zamieszkujących różne rejony Eurazji i zwyczajne zamieszkują całą Europę z wyjątkiem północnych rejonów i wnętrza Półwyspu Skandynawskiego. Spotkać je można także w Azji Mniejszej i na wielu przypadkach zięby prowadzą osiadły tryb życia, często jednak, gdy zmuszają je do tego warunki pogodowe, emigrują jesienią i wiosną. Niektóre populacje wschodnie przenoszą się latem na lęgowiska w głębi Rosji, sięgając aż za Ural i dolatując do Północnego Kazachstanu. Populacje południowe zięb lęgną się w Afryce Północno-Zachodniej, a zachodnie – na wyspach Atlantyku. Niektóre ptaki z okolic południa Europy i Kaukazu zimą przenoszą się do Afryki Północnej i zwyczajna została introdukowana (sprowadzona przez człowieka) do RPA i na Nową zwyczajna występuje w całej Polsce bardzo licznie i można ją spotkać przez cały rok. Przyloty wiosenne następują od marca do kwietnia (czasem już w lutym), a odloty jesienne we wrześniu i zwyczajna: biotopZięba występuje wszędzie tam, gdzie są drzewa, czy to w gęstych lasach, czy na śródpolnych miedzach. Zięba nie boi się zbytnio ludzi i często szuka pożywienia w pobliżu ludzkich siedzib. W miastach występuje w parkach i zadrzewionych zwyczajna pod ochronąMiędzynarodowa Unia Ochrony Środowiska (IUCN) nie uznaje zięby zwyczajnej za gatunek zagrożony. Nadano jej symbol LC – „least concern”, oznaczający gatunek najmniejszej troski. Szacuje się, że populacja zięby zwyczajnej w Europie może wynosić między 130 a nawet 240 mln par, czyli maksymalnie prawie pół miliarda ptaków. Kolejny miliard żyje w Polsce zięba zwyczajna objęta jest ścisłą ochroną gatunkową. Oznacza to, że bez zgody Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska nie można w żaden sposób ingerować w życie zięb ani ograniczać ich wolności. W 2012 r. krajową populację zięb zwyczajnych szacowano na ok. 8 mln par lęgowych, co daje jej drugie miejsce pod względem liczebności po zwyczajna: tryb życiaZięby zwyczajne są towarzyskie i zbijają się w stada dla wspólnego migrowania, żerowania i nocowania, często wspólnie z przedstawicielami innych gatunków niewielkich ptaków. Sytuacja zmienia się w okresie lęgowym, gdy zięby stają się terytorialne, dobierają w pary i zakładają są dość kłótliwe, ale kłócą się przede wszystkim z innymi ziębami. Gdy się wystraszą, zamierają bez ruchu i udają, że ich nie zwyczajna: zachowania społeczneZięby wyjątkowo ładnie śpiewają. Dużo ćwiczą – samiec w okresie lęgowym śpiewa nawet 2000 razy dziennie. Melodie wyśpiewywane przez zięby są dość długie i złożone, nieco różne w zależności od regionu. Ptaki uczą się śpiewu od rodziców. Zięby śpiewają, by przywabić samice i jednocześnie dać innym samcom znać, że dany teren jest już żywi się zięba zwyczajna?Zięba poszukuje pożywienia na ziemi, przemierzając swe terytorium drobnymi kroczkami. Rzadko je zięba zwyczajna?Zięba najchętniej zjada nasiona jagód i owoców, ziół i krzewów, pąki drzew. Przepada za jabłkami, lubi też gruszki. Lubi też spijać sok z drzew i nektar kwiatowy. W okresie lęgowym zięba zjada chętnie owady, pająki, gąsienice i rozmnaża się zięba zwyczajna?Zięba wyprowadza najczęściej jeden lęg na przełomie wiosny i lata. Zięby tworzą monogamiczne związki, które mogą przetrwać więcej niż jeden zaimponować samicy, samiec zięby stroszy pióra i rozkłada skrzydła, by chwalić się barwnymi zwyczajna: gniazdoBudową gniazda zajmuje się samica, której samiec w tym czasie strzeże przed drapieżnikami i innymi wścibskimi budują gniazda na drzewach, wciskając je między gałęzie. Gniazda zięb to eleganckie konstrukcje w formie ciasno uplecionych misek z gałązek, korzonków, trawy i kory, zlepionych owadzimi kokonami, wyściełanych piórkami i zamaskowanych mchem i zwyczajna: pisklętaSamica zięby składa od trzech do ośmiu czarno nakrapianych, białych lub jasnozielonych jaj, które sama wysiaduje przez ok. dwa tygodnie. Po tym czasie wykluwają się pisklęta, karmione wspólnie przez oboje składnik diety piskląt zięby stanowią owady w każdym stadium rozwoju, jako źródło łatwo przyswajalnego białka. Rodzice przynoszą pisklętom owady w swoich ok. dwóch tygodniach pisklęta zięby są już zdolne do lotu, opuszczenia gniazda i samodzielnego poszukiwania płciową zięby zwyczajne osiągają po ok. 1 roku zięba zwyczajnaZięby są dość długowieczne. Na wolności mogą dożyć nawet 17 lat (choć przeciętnie żyją tylko 3 lata), w niewoli ok. 20 lat, a najstarsza odnotowana zięba miała 29 wrogami zięb są ptaki drapieżne, a ich gniazda bywają plądrowane przez kruki, wiewiórki, łasice, a czasem nawet koty domowe. Jeśli macie już za sobą zakup lub samodzielne wykonanie karmnika, przychodzi czas na obserwację życia w gwarnej, ptasiej stołówce. W zależności od regionu kraju, bliskości lasu czy łąk, różne gatunki mogą występować częściej lub rzadziej. Wiele z ptaków zimujących w Polsce jest także objęta ochroną z uwagi na małą liczebność, dlatego nie smućmy się, że przez cały sezon nie zobaczymy na przykład gila. Może podczas świątecznej wizyty i bliskich nadarzy się okazja do jego obserwacji? Zachęcamy do lektury artykułu, w którym pomagamy rozpoznać najpopularniejsze ptaki goszczące w karmniku! czeczotka zwyczajna Bardzo rzadko występujący w Polsce ptaszek niewiele mniejszy od wróbla, częściej obserwowany podczas swoich przelotów niż jako gatunek lęgowy. Jest raczej krągłym ptaszkiem, jaśniejszy brzuszek odcina się od brązowo-szarego grzbietu, na którym widać ciemniejsze paski. Charakterystyczna jest czerwona plamka na główce. U samców czeczotki występuje też różowo-czerwone zabarwienie na piersiach, intensywniejsze w okresie godowym. Dziób ma żołty, krótki, ostry, trójkątny. Czeczotka objęte jest w naszym kraju ścisłą ochroną gatunkową. Kiedy przylatuje czeczotka? Zwykle na okres zimowania ptaki te przylatują do Polski od września do grudnia. Nadlatują wtedy sporymi, gwarnymi stadami. Skąd przylatuje czeczotka? Z rejonów tajgi i tundry północnej Eurazji i Ameryki Północnej. Kiedy odlatuje czeczotka? Już w lutym zaczynają się wyloty, które trwają do kwietnia. dzięcioł duży Najpopularniejszy w Polsce dzięcioł - łatwiejszy do zaobserwowania niż dzięcioł średni. Jest ptakiem wielkości drozda, o czarnym ubarwieniu grzbietu, wierzchu głowy, kupra i skrzydeł. Samce mają dodatkowo czerwoną plamę z tyłu głowy, w części potylicznej. Kolejnym wyraźnie widocznym czerwonym elementem jest dolna część podbrzusza. Biały kołnierzyk oraz białe pasy na skrzydłach również kojarzą się typowo z tym dzięciołem. Objęty ochroną gatunkową ścisłą. dzięcioł średni Nieliczny w naszym kraju ptak lęgowy wielkości szpaka, choć występują miejsca, gdzie spotkać jest go dużo łatwiej. Podobnie jak inne dzięcioły związany jest z występowaniem lasów, zwłaszcza liściastych. Dzięcioł ten jest średniej wielkości ptakiem, o dłuższym, wąskim dziobie, który ułatwia mu zdobywanie pożywienia w miękkich drzewach. Charakterystyczną cechą jest czerwona “czapeczka” na szczycie głowy. Jasny brzuch i boki głowy, czarny grzbiet, na skrzydłach występują białe plamy. Objęty ochroną gatunkową ścisłą. dzwoniec Dzwoniec zwyczajny jest w Polsce ptakiem lęgowym, występującym średnio licznie na terenie całego kraju. Ten ptaszek wielkości wróbla ma charakterystyczne upierzenie: w kolorze oliwkowozielonym na grzbiecie i skrzydłach, a żółte na brzuszku. Widoczna jest także żółta wstawka u boków skrzydeł i ogona, który jest krótki, podobnie jak dziób. Ten zielony ptak z żółtym brzuszkiem może być więc częstym gościem naszych karmników. Pamiętajmy, że on także jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. gil Gil zwyczajny, występujący w Polsce nielicznie jak ptak lęgowy, niegdyś gniazdował tylko w górach i choć nadal dość ciężko go spotkać, to właśnie zima jest dobrym czasem na obserwację. Gile poszukują smacznego pożywienia, a dodatkowo do naszego kraju przylatują osobniki z zimniejszych części Europy. Gila trudno pomylić z innym gatunkiem - jest większy od wróbla, krępej sylwetki, z wyraźnie wydatną piersią. Gruby, mocny dziób osadzony jest na sporej głowie, która wydaje się nie mieć szyi. Czarny wierzch głowy, podobnie ogon i końce skrzydeł. To jednak samce gila noszą dumnie czerwono-pomarańczową barwę na piersiach, połączoną z szarym grzbietem. Samice są bardziej stonowane, ich upierzenie jest brązowo-szare. W naszym kraju gile objęte są ścisłą ochroną gatunkową. grubodziób Grubodziób jest w Polsce nielicznym ptakiem lęgowym, ale spotkać go można praktycznie na terenie całego niżu. Część jego osobników wędruje na zimę w kierunku południowym, jednak niektóre pozostają i mogą stać się ciekawymi gośćmi naszych karmników. Jest wyraźnie większy od wróbla, a mniejszy od szpaka, ma bardziej masywną sylwetkę, a niewątpliwie najbardziej charakterystyczny jest jego krótki, ale potężny dziób w jasnobeżowym kolorze. Jego nacisk sięga 70 kilogramów (!), co pomaga grubodziobowi uporać się z orzechami i twardymi owocami. Upierzenie grubodzioba to połączenie różnych odcieni brązu, z jaśniejszym brzuchem. Czarne piórka znajdują się na podbródku, skrzydłach i w pobliżu oczu. Dobrze widoczna jest także biała plama na skrzydłach. Objęty ochroną gatunkową ścisłą. jemiołuszka Jemiołuszki to ptaki występujące w Polsce typowo przelotnie, wybierające sobie nasz kraj na spędzenie zimy. Wędrują ze znacznie zimniejszych zakątków tundry i tajgi, wiele z nich leci jednak dalej na południe. Można więc jemiołuszkę spotkać od listopada do marca, choć gustuje raczej w owocach niż nasionach, które najczęściej umieszczamy w karmnikach. Jemiołuszka jest ptakiem wielkości szpaka, o brązowo-szarym upierzeniu i czarnym elementom na podbródku, wokół oczu i na końcach skrzydeł, które zdobią również białe i żółte paski. Najbardziej strojnym elementem wyglądu jemiołuszki jest jednak czub, sięgający za potylicę ptaka, który rozkłada w razie zaniepokojenia. Na terenie naszego kraju jemiołuszka jest objęta ścisłą ochroną gatunkową. kos Czarny ptak z pomarańczowym lub żółtym dziobem - to właśnie kos i nie trudno odróżnić go od innych gatunków. Samice kosa są jaśniejsze, ciemnobrązowe. Wokół oczu mają widoczne pomarańczowe obwódki. Częściej spotkamy kosa w otoczeniu karmników, niż w samych karmnikach, gdyż żywi się głównie na ziemi. Szybkie poruszanie się tych ptaków po podłożu można porównać do płynięcia - a kiedy “hamują” ich ogon unosi się charakterystycznie do góry. Choć kosy z reguły odbywają wędrówki w poszukiwaniu cieplejszych schronienia na zimę, to populacje miejskie lub mające dobry dostęp do pokarmu mogą w naszym kraju pozostać. Objęty ścisłą ochroną gatunkową. potrzeszcz Niewielki ptaszek wielkości wróbla, minimalnie większy od trznadla, w Polsce lęgowy, choć dość nielicznie występujący. Upierzenie potrzeszcza ma kolor brązowoszary, z wyraźnie jaśniejszym brzuchem i widocznym kreskowaniem. Dziób krótki, dość masywny. Choć jego wygląd nie wyróżnia się niczym charakterystycznym, to jednak właśnie jego śpiew dał mu polską nazwę i nie jest trudny do rozpoznania. Lubi śpiewać siedząc na wysokim, odkrytym miejscu - płocie, szczycie drzew i krzewów. Unika raczej lasów, łatwiej go spotkać w pobliżu pól i łąk. Również objęty jest w Polsce ścisłą ochroną gatunkową. (fot. By Zeynel Cebeci - Own work, CC BY-SA Link) rudzik Rudzik to charakterystyczny ptak z pomarańczowym brzuchem, któremu zawdzięcza swoją nazwę. Choć większość populacji wylatuje na okres zimowy w cieplejsze rejony kontynentu, to niektóre pozostają na swoich stanowiskach lęgowych. Dodatkowo, przylatują do nas osobniki zamieszkujące Skandynawię. Rudzik ma krępą sylwetkę, zakończoną z jednej strony cienkim ogonem, z drugiej zaś sporą głową. Grzbietowe upierzenie w kolorze oliwkowo-szarym, brzuszek jaśniejszy do białego. Objęty ścisłą ochroną gatunkową. sikorka bogatka Najpopularniejsza w Polsce sikora, która jest też częstym gościem na plastrach słoniny wywieszonych w karmnikach i na drzewach. Przez charakterystyczny brzuszek biegnie czarny pas, a w słońcu połyskuje czarna głowa i karczek. Wyraźnie kontrastują białe plamy na policzkach. Grzbiet ptaków pokryty jest oliwkowo-żółtym upierzeniem. Bogatki licznie występują w Polsce i tu też pozostają zimę, ale są objęte ścisłą ochroną gatunkową. Do naszych karmników zawitać mogą także inne gatunki sikor: modraszka, czubatka, sikorka uboga (szarytka), sikora czarnogłowa (czarnogłówka) czy sikorka sosnówka sójka Średniej wielkości ptak o charakterystycznym, różowawo-ceglanym ubarwieniu. Znana od dziecka z przysłowia “wybierać się jak sójka za morze”, bo i faktycznie sójki pozostają w naszym kraju podczas zimy, zbierając wcześniej zapasy. w Polsce występuje średnio licznie, na terenie całego niżu. Dodatkową ozdobą sójki jest skrzydełko z niebiesko-czarnym piórem. Biały kuper, plamy na skrzydłach a także nakrapiana “czapeczka”. Sójka objęta jest w Polsce ścisłą ochrona gatunkową. szczygieł Pięknie upierzony ptak, którego pojawienie się w naszym karmniku na pewno będzie ekscytującym przeżyciem. Cechą charakterystyczną szczygłów jest czerwona plama na twarzy, przypominająca maskę. Wokół niej widoczna jest kontrastująca, biała pręga a tuż za nią czarny kapturek. Na czarnych skrzydłach widoczne są też żółte lotki. Grzbiet jasnobrązowy. W Polsce występuje średnio licznie, choć jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. trznadel Liczny w Polsce ptak lęgowy, którego łatwo spotkać na terenie całego kraju. Najbardziej charakterystyczne upierzenie przypada na okres godowy, kiedy żółta głowa samca przechodzi w nieco ciemniejszy tyłów i grzbiet, które są wyraźnie paskowane. Grzbiet ciemnobrązowy, z jeszcze ciemniejszymi prążkami. Na ogonie z kolei dostrzeżemy właściwą dla tego gatunku białą pręgę. Trznadel objęty jest w Polsce ścisłą ochroną gatunkową. wróbel zwyczajny (domowy) Trudno nie znać wróbla, bo mieszka wszędzie tam, gdzie człowiek. Lubi zwłaszcza tereny rolnicze, na których nie brakuje mu pożywienia. Od 1995 roku objęty jest także ścisłą ochroną gatunkową, dane z 2015 roku potwierdzają też, że liczba wróbli w Polsce spadła. Samice są mniej charakterystyczne od samców, którzy posiadają szare policzki i “czapeczkę”, grzbiet ciemnobrązowy, podobnie okolice oczu. Wróbel ten ma także czarne podgardle i “śliniaczek”. Często mylony z kuzynem - wróblem mazurkiem, który jednak posiada na białym poliku czarną plamkę i brązowy czubek głowy. zięba Zięba jest ptaszkiem wielkości wróbla, wygląd samic i samców różni się znacznie, więc łatwiej o rozpoznanie barwnych panów. Szary wierzch głowy, podobnie jak kark przechodzi w brunatny grzbiet. Najbardziej kolorowe są policzki i pierś zabarwione ceglasto-czerwono. Czarne skrzydła i ogon przeplecione są białymi lotkami. Podlega w naszym kraju ścisłej ochronie gatunkowej, choć występuje dość licznie w różnych regionach. zdjęcie: Ed Hoskins / Kaz / Oldiefan / LubosHouska / Oldiefan / Oldiefan / zinka/ tpsdave/ iquasso / Byppja / Oldiefan / TomaszProszek / nanard33 / YvonneH/ publicdomainpictures/ Penstones / Więcej wierszy na temat: Życie « poprzedni następny » Rozdział 2. Jacek. Jacek był „na linii”. Patrzyłem na tę jego roześmianą buźkę na wyświetlaczu telefonu, którą znałem już ponad 30 lat. Miał niemal taki sam, jak zawsze uśmiech na twarzy i w niebieskich oczach. W pięknych niebieskich oczach, odziedziczonych od swojej matki, Anny. -Cześć, Jacku! Co tam, synku? – zapytałem. -Cześć, tato, co słychać? -Dzięki, wszystko na tę chwilę jest jak należy... – usiadłem na brzegu łóżka. -Wiesz, umówiłem się z mamą… - krótkie, jakby urwane zdanie. Poczułem nagle jakiś inny ton w Jacka głosie. -Cośkolwiek wiem o tym od niej – zacząłem. Jacek jakby zamilkł na chwilę. Nic nie mówił, nie słyszałem go, więc kontynuowałem: -Tak, wiem od niej, że się umówiliście. -Nooo, taak.... ale nie mogę.... musiałem ... wcześniej.....przyjechać....nie mogę się....dodzwonić....do niej...a teraz…widzę…że mam…problemy… ktoś na mnie…czatuje… Jacek mówił, przerywał, mówił, przerywał... Usłyszałem przytłumiony krzyk. Jakieś dziwne dźwięki w moim telefonie, nie wiedziałem, co to było. W tle jakieś odgłosy, coś jakby pokrzykiwanie, sapanie, ciężki oddech. Jacek już nic nie mówił, przynajmniej nic nie słyszałem. Zacząłem krzyczeć do słuchawki: "Jacek, Jacek, odezwij się. Co z tobą.... Jacek...." Brakowało odpowiedzi, tylko jakieś szumy. Nie mogłem się zorientować, co one znaczą. Teraz ktoś chyba biegł, dość niewyraźnie słyszałem jakby szybkie kroki biegnącego człowieka. Czasem słyszałem je wyraźniej, może bardziej z powodu przyspieszonego oddechu osoby niż uderzania miękkiego obuwia o podłoże. "Jacek, Jacek, co z tobą.... odezwij się, Jacek...." Brak odpowiedzi... Teraz wyraźnie dźwięk startującego silnika samochodu, trzask zamykanych drzwi. Jakiś pojazd.... samochód, chyba ruszył. Chwila ciszy, potem klakson, jakiś cichy szum, potem coraz wyraźniejszy szum ulicznego ruchu. -Wypier... to przez okno – usłyszałem jeszcze obcy chrapliwy głos... Połączenie wciąż było, ale kto był teraz na drugiej stronie linii? Już nikt nie mówił, tylko trochę było słychać nieznajomego szumu ulicznego. Nic jeszcze nie rozumiałem. -Jacek! halo! Jacek... - kilka razy krzyczałem do słuchawki. Nie było już żadnej odpowiedzi, za chwilę nie było już nawet żadnego szumu. Rozłączyło się... Co się stało? Nie miałem pojęcia. Wybrałem Jacka numer. Bez powodzenia, a w końcu zaliczyłem kilka razy komunikat: "Abonent czasowo niedostępny" etc. Koniec, nic innego już nie słyszałem w słuchawce. Nie wiedziałem też, co robić dalej. Dzwonić na policję? Ale co im miałbym powiedzieć, co i gdzie zgłosić? „Spokojnie, tylko bez paniki” - pomyślałem. Trzeba było wrócić do rzeczywistości i do tego, co mam zrobić jeszcze dzisiaj, teraz. Pozbierałem więc swoje rzeczy i wyruszyłem. Wyjechałem swoim Nissem na drogę, w kierunku Wilanowa, na tę swoją budowę. Już i tak byłem spóźniony - na Jaśminowej nie będę wcześniej niż za jakieś pół godziny, więc sporo za późno. Dobrze, że są wakacje, lepiej się jeździ po mieście. Zadzwoniłem z auta do Anny - nie zgłosiła się, pewnie miała kolegium, dlatego wyłączyła telefon lub dźwięk sygnału przywołania. To było normalne u niej w takim przypadku. Przysłała jednak za chwilę zwrotną wiadomość: "Oddzwonię za kilka minut". Nie wiedziałem, co robić dalej, więc jechałem. Nic innego nie mogłem wymyślić. Co to wszystko znaczyło? Mały ptaszek w jej gabinecie? Włożyłem go z powrotem do szuflady? Chyba tak, choć nie miałem pewności. Jacek był gdzieś w mieście, zerwało się moje z nim połączenie telefoniczne. Co to było, ten krzyk, ten szum, te odgłosy? Czy został napadnięty? Może zaraz się jednak odezwie… Na niebie rozjaśniało się, wyszło wreszcie słońce po kilku zimniejszych deszczowych dniach. Zaczęła robić się piękna sierpniowa pogoda, ze słońcem lśniącym niemal jak na Ibizie, a ja nie wiedziałem, co dalej zrobić. Włączyłem muzykę z odtwarzacza, żeby ta muzyka gitarowa choć trochę mnie uspokoiła. Nie było korków na ulicach, więc dość szybko dojechałem na Jaśminową. „Będę na spotkaniu za kilka minut, szybciej niż myślałem” – uświadomiłem sobie. Nie wjeżdżałem jednak nawet do bramy, bo zadzwoniła Agnieszka. Zatrzymałem się szybko na skraju jezdni, od razu poczułem, że chyba coś było nie tak... -Cześć, tato... - w głosie synowej usłyszałem wyraźnie, że mieliśmy wspólne zmartwienie. -Cześć, kochanie. Co tam? -Gdzie jesteś, tato? -W samochodzie, dojeżdżam do pracy, właściwie na budowę. Zatrzymałem się, skoro dzwonisz... -Tato, Jacek miał wypadek... -Agnieszka, co się stało? Rozmawiałem z nim z pół godziny temu, przerwało mi rozmowę. -Tato, nie wiem, co się stało. Zadzwonił do mnie znajomy Jacka z pracy. Powiedział, że mnie nie zna, ale znalazł telefon do żony Jacka na jego biurku, to zadzwonił do niej…. czyli do mnie. „Boże, Agnieszka, tyle słów, co dalej...” – pomyślałem z niecierpliwością. -Agnieszka... -Tato, dzwonił ktoś z pogotowia czy ze szpitala do tej pracy, do tego kolegi. Z wiadomością, że Jacek jest na izbie przyjęć w szpitalu. Miał jakiś wypadek... -W jakim jest szpitalu? -Wolskim. Tak, na pewno w Wolskim, nie wiem dokładnie, gdzie to jest... Tato, ja zaraz nie wytrzymam... Ale ja nie mogę teraz wyjść z domu.... wiesz, nie zostawię Kasi i Jarka...dopiero jak mama wróci z pracy, gdzieś za trzy - cztery godziny. Zadzwonię do niej, może da radę wcześniej wyjść. -Agnieszka, już jadę do szpitala. Jak tylko będę coś wiedział, to zadzwonię do ciebie. Agnieszka, spokojnie, nie płacz... zajmij się na razie swoimi sprawami, wszystko będzie dobrze… -Dobrze, tato, dzięki, że jedziesz. Zadzwoń, błagam... Najpierw zatelefonowałem z wyjaśnieniem na budowę, że mnie dziś tam nie będzie i zawróciłem. Z Wilanowa na Wolę – myślałem, że zajmie mi to co najmniej dwa kwadranse. Bezgłośny silnik elektryczny tym razem jednak trochę zajęczał, opony chyba też, ale ruszyłem niczym sportowym autem. Miałem szczęście, że nikt mnie po drodze nie zatrzymał. Po trzydziestu paru minutach byłem na recepcji SOR-u szpitala. Zapytałem się o Jacka. Po chwili padło pytanie recepcjonistki: - Kim pan jest dla pana Jacka Birczyka? -Ojcem Jacka... -Proszę dokument ze zdjęciem i z tym samym nazwiskiem... Młodziutka recepcjonistka zadzwoniła gdzieś, to wszystko trwało jakby wiek cały...Rozmowa jedna, druga, trzecia, jednak w końcu efekt pozytywny: -Proszę poczekać w korytarzu, za kilka minut przyjdzie lekarz dyżurny do pana. Przepraszam, ja nic nie wiem, nic nie mogę powiedzieć, nie mam prawa, nawet gdybym wiedziała.... Uśmiechnęła się na końcu, co stanowiło w jakimś stopniu rekompensatę za brak odpowiedzi na moje pytanie, co się stało. Zadzwoniła Anna. "No tak" - pomyślałem - "teraz jeszcze Anna...." -Zbyszek, co się stało? Mam 8 nieodebranych połączeń, połowę od ciebie, reszta od Jacka i Agnieszki... Jacek miał tu być, nie ma go. Wiesz cokolwiek? Anna była wyraźnie zdenerwowana. Nie wiedziała jeszcze nic, ale jak to matka - miała jakieś przeczucie. -Aniu, spokojnie, wszystko jest okej. Jestem w .... szpitalu. -O Boże, coś się stało? Tobie … czy Jackowi? -Nie wiem jeszcze, dopiero co tutaj przyjechałem. Nie, mnie nic nie jest. Ale chyba Jacek jest tutaj. Zaraz przyjdzie lekarz. Jedyne co wiem, to że Jacek jest tutaj... -Boże, jakiś wypadek? -Aniu, nie denerwuj się, natychmiast oddzwonię, gdy się czegoś dowiem. Teraz kończę, idzie lekarz... -Zbyszek, błagam, nie rozłączaj się, będę słyszała... Podszedł młody lekarz w błękitnym kitlu, jakaś egzotyczna twarz. Nazwisko na wizytówce na piersiach też egzotyczne: "Patrick Orabanje", jeśli dobrze odczytałem. -Czy pan Birczyk? - zapytał gładką polszczyzną z dość wyraźnym akcentem zza jakiegoś oceanu (nie wiem, zza jakiego). -Tak, nazywam się Birczyk. Chciałbym... -Proszę pana do gabinetu. To tutaj w tym korytarzu. Proszę wejść. -Proszę usiąść, panie Birczyk - wręczył mi swoją wizytówkę z kolorowym logo Szpitala Wolskiego. -Czy życzy pan sobie czegoś do picia? Proszę, bardzo ciepło dzisiaj. -Dziękuję. Co z moim synem? -Pan Jacek Birczyk jest u nas od godziny 9:45. -Co mu się stało? -Już chwileczkę.... - poruszył palcem po blacie biurka. - Muszę się zalogować. Znowu kilka ruchów palcem, kilka dotknięć na niewidzialnej dla mnie klawiaturze. Nagle na ścianie naprzeciw mnie pojawił się kolorowy obraz na ekranie, jakby trójwymiarowy. Poruszyło się coś na nim, zabłysnęło zdjęcie mojego rozmówcy. Klik - zniknęło. Kilkanaście następnych sekund i jest zdjęcie Jacka z jakimiś napisami pod nim. -Panie Birczyk, czy to jest pański syn, pan Jacek Birczyk? -Tak, oczywiście, panie doktorze. -Po godzinie dziewiątej, chyba około 9:20, pan Jacek Birczyk został napadnięty... -Napadnięty? Przez kogo? -Nie wiem. Przepraszam pana, nie jestem od tych spraw i nic o nich panu nie powiem, bo nie wiem. Jestem lekarzem i badałem pana Jacka po godzinie 9:45 jako pierwszy lekarz w tym szpitalu, po przyjeździe ambulansu. Podsunął mi szklankę i jakiś napój. Podziękowałem skinieniem głowy. -Pan Jacek Birczyk został uderzony mniej więcej w to miejsce - pokazał jakimś niebieskim punktem miejsce z prawej strony, na jakimś następnym obrazie na ekranie, pokazującym częściowo ogoloną głowę. Tu nie było blond loków Jacka. -To także zdjęcie pana Jacka - wyjaśnił, jakby czytając w moich myślach. - Do naszych zabiegów musimy pacjenta pozbawić co najmniej części włosów, żeby dokładnie zbadać głowę. Tu jest jeszcze drugie miejsce, gdzie widać ślad uderzenia... -Boże, mój Boże - usłyszałem w telefonie dość wyraźny głos Anny. Lekarz podniósł wzrok: -Czy jesteśmy podsłuchiwani lub nagrywani? – zapytał. -Nie, nie. Przepraszam, zapomniałem wyłączyć telefon. Już wyłączam. -Jeśli to ktoś bliski słucha, to mi to nie przeszkadza... -Okej, to moja żona, matka Jacka. -Nie ma problemu, nie mamy nic do ukrycia. Następne zdjęcie i komentarz doktora Patricka: -Tu tomograf pokazał stan wewnątrz czaszki, obrzęk tkanki mózgowej i warstw... Zamigotała żółta plamka na ekranie, coś piknęło. Patrick Orabanje dotknął palcem gdzieś na biurku i odezwał się głos: -Patryk, przyjdź natychmiast... -Dobrze, jeszcze sekundę. -Patryk, pacjent traci przytomność. -Już idę. Panie Birczyk, musimy kończyć. -Czy to chodzi o Jacka, że traci przytomność? -Tak, zapewne. Nie mamy teraz innego pacjenta w takim stanie, że mógłby tracić przytomność... -Boże... - usłyszałem jeszcze raz Annę. Wstaliśmy, Patrick Orabanje podał mi rękę i za chwilę obaj wyszliśmy z gabinetu. Stanąłem obok jakiejś ławki, na której nikt nie siedział. Podniosłem słuchawkę do twarzy: -Aniu, weź taksówkę i przyjedź. Spokojnie, Aniu... -Już... już jadę. Zbyszek… Napisany: 2016-08-19 Dodano: 2016-08-19 22:47:03 Ten wiersz przeczytano 549 razy Oddanych głosów: 7 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »

co je maly ptaszek