gdzie polacy chowają pieniądze w domu
Polacy chowają talerz dla nieznajomego. Większość nie przyjęłaby w domu uchodźców. Chęć przyjęcia do domu w okresie świąt uchodźców zadeklarowało 21 proc. badanych (5 proc
Jeśli chcemy, by pieniądze pozostały w domu, musimy postawić na solidne i trudne do sforsowania zabezpieczenie. Przestępcy rzadko rabują przypadkowo. Zwykle długo obserwują swój potencjalny cel i unikają takich włamań, którym mogą towarzyszyć problemy.
WZI. Polacy coraz chętniej kupują domy za granicą. Ceny spadają. Dom za granicą, zwłaszcza w popularnym, turystycznym regionie, mogą być świetną inwestycją. Zwłaszcza teraz, kiedy ceny
Od 3 stycznia 2023 r. ruszała kolejna edycja programu „Czyste Powietrze”. Pojawiło się sporo zmian, a jedną z nich jest podwyższona dotacja na wymianę „kopciucha” i termomodernizację domu. Od nowego roku można otrzymać nawet do 135 tys. zł wsparcia w tym zakresie.
Pożyczkę online z wypłatą w domu otrzymamy bez rachunku bankowego. Spłata finansowania również odbywa się za pośrednictwem pracownika firmy pożyczkowej. Pożyczki z dostawą do domu są mniej popularne od pożyczek udzielanych w pełni przez Internet. Przeważnie jedynym wymaganym dokumentem jest dowód osobisty Klienta.
Was Ist Besser Single Action Oder Double Action. Dobrobyt widoczny jest nie tylko w danych o dochodach rodzin oraz wskaźnikach PKB. Potwierdza się też w statystykach policyjnych dotyczących samobójstw. Liczba osób, które odbierają sobie życie z powodów ekonomicznych, spada. W 2018 r. było ich 241. Dla porównania w 2009 r. w apogeum kryzysu gospodarczego z powodu finansów samobójczą śmierć wybrały 504 osoby. Eksperci tłumaczą to polepszeniem się standardu życia w Polsce. Dochody rodzin z roku na rok sukcesywnie rosną. Przeciętne wynagrodzenie w I kw. 2019 r. wyniosło 4950,94 zł brutto. Tym samym rok do roku zwiększyło się o 7,1 proc. Dodatkowo portfele gospodarstw domowych od 2016 r. są wspierane przez rządowy program 500 plus. Do tego bezrobocie w Polsce jest najniższe od września 1990 r. Wówczas wynosiło 5 proc. Dziś 5,4 proc. Halszka Witkowska z Towarzystwa Suicydologicznego podkreśla, że w Polsce nadal pokutuje stereotyp mężczyzny, który powinien być zaradny, a już na pewno nie rozmawia o problemach. – W efekcie właśnie statystyczny samobójca to 40-latek, często z terenów wiejskich, z problemem alkoholowym. W takim przypadku dochodzące problemy finansowe mogą być przyczyną śmierci. Bo oczekiwanie jest takie, że ma sobie radzić, a nie użalać się nad sobą – tłumaczy Witkowska. Dlatego jej zdaniem poprawa sytuacji finansowej również na tych terenach, choćby poprzez różne dodatki, w tym 500 plus, mogła się przełożyć na lepszą sytuację psychologiczną. Jak wynika z analiz, najwięcej osób popełniających samobójstwa pochodzi z małych miejscowości, gdzie najtrudniej o pracę. Słynna była sprawa rolników z województwa łódzkiego, którzy wpadli w ogromną spiralę zadłużenia i popełniali samobójstwa. Witkowska dodaje, że jest także drugi typ osób, które odbierają sobie życie z powodów ekonomicznych – to ludzie, którzy osiągnęli sukces. I nagle, po jakimś krachu, stracili wszystko, zostając z ogromnymi zobowiązaniami. O tym, że sytuacja gospodarcza ma bezpośrednie przełożenie na samobójstwa, wynika również z amerykańskich badań, które robiono po Wielkim Kryzysie. Wówczas głośno było o pracownikach, którzy wyskakiwali z okna po otrzymaniu od pracodawcy wypowiedzenia. Badania amerykańskiego Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom opublikowane w czasopiśmie „American Journal of Public Health” potwierdzają, że odsetek samobójstw rośnie wraz z kryzysem i spada z ożywieniem na rynku. W szczycie dekoniunktury dekadę temu kilkudziesięciu pracowników France Telecom w ciągu kilkunastu miesięcy odebrało sobie życie. Jak tłumaczył w jednej z rozmów psycholog biznesu Jacek Santorski, problem stanowi to, że kilka głośnych przykładów mogło mieć przełożenie na innych: często spirala negatywnych emocji udziela się społeczeństwu, osoby mające kłopoty finansowe błędnie uważają, że jedynym wyjściem jest odebranie sobie życia. Polskie statystyki potwierdzają ten trend. W 2009 r., kiedy dotarł do nas kryzys ekonomiczny, dochodziło do masowych zwolnień, głośno było o historiach, w których samobójcy w jednoznaczny sposób przyznawali, że powodem targnięcia się na życie jest brak pieniędzy. Policjanci wyjaśniali, że byli to mężczyźni, bo to ich najczęściej dotyczy sytuacja. W listach pisali, że niemożność spłaty kredytu czy utrata pracy były powodem odebrania sobie życia. A liczby nie pozostawiały wątpliwości: w ciągu czterech lat między 2007 (kiedy była bardzo dobra sytuacja ekonomiczna Polsce) a 2011 r. liczba samobójstw z powodów finansowych wzrosła w Polsce o 40 proc. W 2011 r. 450 osób odebrało sobie życie z takich przyczyn, podczas gdy w 2007 r. było ich 270. Ostatnie lata przynoszą odwrócenie trendu. W 2018 r. liczba prób samobójczych z powodów finansowych była rekordowo niska. W ubiegłym roku na 11 167 zamachów na własne życie 383 miało miejsce z powodu złych warunków ekonomicznych, a 93 z powodu straty pracy. Dla porównania w 2017 r. przy podobnej liczbie prób samobójczych – 11 139 – bieda w domu zmusiła do odebrania sobie życia 439 osób, a utrata źródła utrzymania – 124 – wynika z danych policji. Jak zauważają eksperci, ubiegły rok jest pierwszym od dwóch lat, w którym pieniądze nie stanowią problemu. Co ciekawe, zadłużenie Polaków rośnie. Jak wynika z danych Grupy KRUK, na koniec I kw. 2019 r. 4,9 mln osób zalegało z płatnościami na kwotę ponad 36 mld zł. To o 7 mld zł większa kwota niż przed rokiem. Zdaniem ekspertów działa jednak optymizm. Polacy nie boją się już tak bardzo, że nie poradzą sobie ze spłatą, bo nawet jak stracą pracę u jednego pracodawcy, to szybko znajdą ją u innego. Powodem samobójstw są dziś głównie choroby psychiczne. Nie dość bowiem, że są przyczyną coraz większej liczby zamachów samobójczych, to w tej grupie rośnie liczba tych, które kończą się zgonem. Zatem tu nie ma mowy o chęci zwrócenia na siebie uwagi, jak ma to miejsce u osób, które chcą odebrać sobie życie, bo zabrakło im pieniędzy. Zdaniem Halszki Witkowskiej pozytywne jest to, że przez ostatnie lata sukcesywnie spada liczba samobójstw w całej populacji. W ciągu pięciu lat odnotowano tysiąc samobójstw mniej. Jej zdaniem to nie tylko poprawa sytuacji ekonomicznej. Ale także tego, że coraz częściej mówi się o problemach psychicznych, a szukanie pomocy przestaje być tabu. – Najważniejsza jest rozmowa. Dzięki temu ludzie szukają innych rozwiązań niż odebranie sobie życia – mówi Witkowska. Jednak dodaje, że choć sytuacja się poprawia, to nie w grupie dzieci – rośnie liczba nastolatków, które podejmują próby samobójcze. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję
Zakładamy, że firma znajduje się dopiero na początku drogi, została już zarejestrowana, powstał biznesplan (a przynajmniej jego założenia) wraz ze wstępną listą niezbędnych nakładów finansowych. Zakładamy również, że nie przekraczają one 50 tys. złotych. Jedynym problemem jest brak owych pieniędzy. Dokąd się najpierw udać, czyją ofertę rozważyć? Bank Kredyt bankowy przychodzi na myśl jako pierwszy. To oczywiste, ponieważ na czym jak na czym, ale na promowaniu oferty kredytowej banki nie oszczędzają. Sięgnięcie po kredyt firmowy nie jest jednak proste: trzeba przygotować się na zupełnie inną procedurę niż w przypadku kredytu dla osób fizycznych.»10 biznesów odpornych na kryzys Wbrew deklaracjom, banki raczej niechętnie finansują budowę firmy od podstaw, a termin „start-up” budzi w nich mało korzystne z punktu widzenia przedsiębiorcy skojarzenia – firmy bez kredytowej historii zajmują pierwsze miejsce w ich tabelach ryzyka. Preferowane są takie, które na rynku działają przynajmniej sześć miesięcy, a do tego mają rachunek firmowy w banku, w którym ubiegają się o finansowanie. Sam start łatwiej sfinansować, korzystając z kredytu dla osób indywidualnych, debetu w koncie, a nawet z karty kredytowej, w przypadku której – rozkładając spłaty na raty – można obniżyć oprocentowanie kredytu do kilkunastu procent w skali roku. Rozważając jednak skorzystanie z propozycji banku, warto wcześniej zorientować się, czy dostępne są jeszcze specjalistyczne linie celowe ze środków banków zagranicznych, np. Kredyt z Klimatem w BOŚ Banku udzielany ze środków rządowego banku niemieckiego KfW Bankengruppe w ramach Mechanizmu Wspólnych Wdrożeń. Polega on na uzyskaniu jednostek redukcji emisji CO2 poprzez inwestycje przyjazne środowisku. Po Kredyt z Klimatem może sięgnąć mikro-, mały i średni przedsiębiorca. BRE Bank udziela kredytów w ramach linii kredytowej Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Finansuje projekty MŚP przeznaczone zarówno na zakup aktywów materialnych oraz niematerialnych i prawnych, jak i na pokrycie zobowiązań związanych z cyklem produkcyjnym firmy dotyczącym jego standardowego działania. Z kolei Bank Zachodni WBK proponuje małym i średnim firmom kredyt Biznes Express EBI. Maksymalnie można dostać 500 tys. zł na pięć lat, a do 200 tys. zł jedynym wymaganym zabezpieczeniem jest weksel in blanco. Ale tu jedna uwaga: kredyty celowe przeznaczone są dla firm, które spełniają ściśle określone wymagania, głównie „charakterologiczne”. Innymi słowy: muszą działać w konkretnych Jak z sukcesem budować swój start-up? Reasumując: bank to dobry dostawca kapitału na rozwój już istniejącej firmy, ale gorszy w przypadku dopiero startującej. Łatwość skorzystania z oferty oceniamy na trzy gwiazdki w pięciostopniowej skali. Inkubatory technologiczne Ich kariera rozpoczęła się trzy lata temu na fali wykorzystywania funduszy unijnych oraz zainteresowania funduszy venture capital inwestycjami w drobne internetowe przedsięwzięcia, lecz z wykorzystaniem pośrednictwa odpowiednich dalej: »inkubatory rzadko finansują Inkubatory stawiają sobie za cel wspieranie kapitałowe pomysłów biznesowych, głównie z szeroko pojętej branży internetowej i technologii teleinformatycznych. Prowadzą działalność dzięki działaniu Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, który daje im prawo do zainwestowania w jeden projekt nawet 200 tys. euro w zamian za objęcie 50 proc. udziałów w spółce. Zgodnie z wymogami Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości czas inwestycji nie może przekroczyć 10 lat. Ale uwaga: nie należy nastawiać się, że skoro mamy do czynienia z inkubatorem i mamy oryginalny pomysł na biznes, lecz brakuje nam pieniędzy, będzie on najprostszym rozwiązaniem. Instytucje te działają w określonych ramach prawnych i nie ma mowy o szerokim (czytaj: ryzykownym) rozdawnictwie. Zresztą ostatnio część z nich nastawia się bardziej na wspieranie start-upów w postaci np. udostępnienia lokali czy infrastruktury biurowej niż na czystym finansowaniu. Mimo to naprawdę oryginalny pomysł jest w stanie znaleźć w inkubatorze szybkie i pewne pieniądze. Trzy gwiazdki w pięciostopniowej skali. Fundusze zalążkowe Po wpisaniu terminu „seed capital w Polsce” do wyszukiwarki Google pojawia się prawie 40 tys. wyników. Ale to nie znaczy, że tyle funduszy zalążkowych działa na naszym rynku. Lista tych najpoważniejszych, a co najważniejsze – dysponujących kapitałem i doświadczeniem w ocenianiu jakości finansowanych projektów zamyka się w liczbie 30. Przy czym liczba ta każdego miesiąca może być całkiem inna, bo często fundusze tworzone są dla jednego lub kilku przedsięwzięć. Funduszom zalążkowym nie są potrzebne tony dokumentów, ba – firma, która chce wykorzystać środki z tego źródła, nie musi nawet istnieć! Pozyskanie pieniędzy uzależnione jest od jakości tzw. trasera, czyli jedno-, dwustronicowego opisu projektu (pomysłu), który ma przekonać fundusz do jego sfinansowania. Młodzi przedsiębiorcy zwykle obawiają się, że jeśli ujawnią swój pomysł, fundusz go skopiuje i wykorzysta. Gra jest jednak warta świeczki, bo fundusze seed capital są skłonne sfinansować przedsięwzięcia, które inni odrzucają na etapie wstępnego projektu. I to nie tylko takie o charakterze technologicznym. Wynika to z tego, że tworzą je prawie wyłącznie ludzie, którzy sami też zaczynali od zera. Zasłużone cztery gwiazdki, ale pod warunkiem że pomysłowi będzie towarzyszyć autentyczna pasja. Anioły biznesu Hasło „pieniądze od aniołów biznesu” jest tak samo atrakcyjne i nośne, jak nieosiągalne. Nie oszukujmy się, ta instytucja, często przywoływana w kontekście początków Google, Yahoo! czy Skype’a, w Polsce nadal jest marginesem finansowania działalności. Nie znaczy to jednak, że należy to źródło pieniędzy od razu skreślać. Największą trudnością w dotarciu do pieniędzy aniołów jest... dotarcie do samych projektom oferują oni pieniądze i doświadczenie, a w zamian obejmują udziały w przedsięwzięciu. Liczy się dla nich innowacyjny pomysł i kompetentny zespół, który pozwoli osiągnąć oczekiwaną stopę zwrotu z dalej: »jeśli nie Anioł, to... Jest tylko jedno ale: to głównie oni sami wyszukują obiecujące projekty, wykorzystując znajomość rynku i branży. Nie angażują się w przedsięwzięcia, których nie znają. Można powiedzieć, że finansują firmy, które w innych okolicznościach założyliby sami. Od innych podmiotów inwestujących w start-upy aniołów biznesu różni mniej sformalizowane podejście do analizy pomysłów. Ściągnięcie anioła polega głównie na rozpowszechnianiu ogólnej informacji o pomyśle na konkretny biznes, przede wszystkim w środowiskach funduszy venture capital i private equity. Daj się poznać, mów (ogólnie oczywiście) o pomyśle i daj się odnaleźć. Trzy na cztery pomysły, które wzbudzą zainteresowanie prywatnych inwestorów, kończą się inwestycją. Ocena? Trzy gwiazdki. Własna kieszeń Wielu pewnie zdziwi brak w tym zestawieniu funduszy unijnych. Celowo. Należy powoli przyzwyczajać się do wysychania tego źródła finansowania, a z drugiej strony liczba dokumentów i warunków, jakie należy spełnić, by uzyskać środki w krótkim czasie, kwalifikowałaby je do jednej gwiazdki. Najbardziej oczywistym i pewnym źródłem pieniędzy na realizację pomysłu biznesowego były, są i będą zebrane oszczędności. Poza nielicznymi błyskami geniuszu, które przeradzają się w poważne przedsiębiorstwa, decyzja o założeniu własnej firmy pozbawiona jest przypadku. Również jeśli chodzi o pieniądze na jej założenie i uruchomienie. W 90 proc. przypadków to zebrane wcześniej środki stanowią fundusz zalążkowy biznesu. To pieniądze dostępne od razu, bez formalności, bez zabezpieczeń, bez tłumaczenia, na co zostaną wydane. O ile są. Bo jeśli ich nie ma, wracamy do początku, czyli do banku… Zobacz też: »Piotr Wąsowski: z garażu na giełdę »Pierwszy Milion na iPada - ściągnij z App store
Zaległości firm targowych wobec dostawców i banków poszły w górę. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK wynika, że średnie przeterminowane zadłużenie firmy handlującej na bazarze, licząc łącznie kredyty i faktury, wynosi 27 353 zł. Jednak nasilająca się moda na klimat i estetykę z okresu PRL-u może przełożyć się na większy ruch na targowiskach i długi sprzedawców z targowiskZaległości firm targowych wobec dostawców i banków poszły w górę. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK wynika, że zaległości firm zajmujących się sprzedażą na targowiskach i straganach wzrosła o niecałe 8 mln zł do 79,4 mln zł. Średnie przeterminowane zadłużenie firmy handlującej na bazarze, licząc łącznie kredyty i faktury, wynosi 27 353 zł. Jeżeli popatrzymy na dane z poszczególnych województw, to pod względem liczby dłużników, jak i kwoty zaległości dominują Mazowsze, Górny i Dolny Śląsk oraz Wielkopolska. Znaczącą liczbę niesolidnych płatników mają też woj. małopolskie i co lubimy bazary? Z badań na temat stosunku Europejczyków do targowisk, które zrealizowano przed ponad dekadą dla Komisji Europejskiej wynika, że entuzjazm Polaków do takich zakupów nie miał sobie równych na całym kontynencie. Deklarowaliśmy, że cenimy je za regionalny charakter i świeżość produktów. Niemal połowa z nas na targowiskach i bazarach kupowała świeże owoce i warzywa, a 29 proc. również mięso. Co piąty Polak szukał tam odzieży lub obuwia, choć zauważał, że towary te miewają niższą jakość, to jednak zwykle rekompensowała to atrakcyjna cena. W czasach galopującej inflacji argument niższej ceny nabiera większego znaczenia. Z perspektywy czasu widać, że biznes ten jednak się kurczy i podlega ogólnorynkowym trendom koncentracji. Liczba stałych punktów sprzedaży w latach 2010-2020 zmalała o jedną piątą, a tych otwartych codziennie nawet o jedną trzecią. W najmniejszym stopniu, ale również, ubyło targowisk sieć sklepów omija zakaz handlu w niedzieleRekordowo niskie bezrobocie. Najniższy wynik od 1990 roku – Niewykluczone jednak, że nasilająca się moda na klimat i estetykę z okresu PRL-u wpłynie na większy ruch na targowiskach, bo choć nie do końca słusznie, to w Polsce kojarzą się one głównie z tamtymi czasami. Ale o atrakcyjności zakupów na bazarach przypominają też liczne zagraniczne podróże rodaków, w trakcie których, wizyta na lokalnym targu jest jednym z obowiązkowych punktów. Jakby nie patrzeć, targowiska mają ogromne szanse utrzymać pozycję w handlu detalicznym, choć z pewnością, tak jak cały handel, powinny poświęcić więcej uwagi promocji i przyciąganiu uwagi potencjalnych klientów – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak, prezes BIG ofertyMateriały promocyjne partnera
Tu nie chowaj pieniędzy 1. W bieliźniarce 2. Pod obrusem na stole 3. W szufladach, w komodach 4. W szufladach ze sztućcami w kuchni 5. W pojemnikach na mąkę, cukier itp. 6. W kryształach ustawionych na regale 7. W pościeli 8. W wiszących szafkach kuchennych 9. Za obrazem wiszącym na ścianie 10. W biurku - Najbezpieczniejszym miejscem przechowywania kosztowności i gotówki są banki - mówi aspirant Radosław Gwis (34 l.) z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Jeżeli ktoś jednak nie ma zaufania do instytucji finansowych i koniecznie chce trzymać pieniądze w domu, to za niewielką kwotę można kupić specjalne metalowe kasetki. Są zamykane na klucz i przytwierdzane do podłogi lub ściany. Praktycznie nie do sforsowania. Inne popularne miejsca chowania kosztowności w mieszkaniu dla złodzieja są zbyt łatwo dostępne - dodaje. Można być więc niemal pewnym, że gdy do mieszkania włamie się bandzior, wszystkie pomieszczenia zostaną dokładnie przeszukane. Jak podkreślają policjanci, nie zawsze będą splądrowane. Przestępcy najpierw sprawdzą te miejsca, do których jest łatwy dostęp. Dopiero gdy nic nie znajdą, wyrzucą ubrania z szafy lub wysypią zawartość z kuchennych pojemników. - W cukrze albo mące często chowane są pieniądze zwinięte w rulonik - mówi Gwis. Jeśli w domu przechowujemy działa sztuki lub biżuterię, warto te zbiory skatalogować, czyli opisać, zrobić zdjęcia i taki katalog przekazać komuś z rodziny. Gdy - odpukać - złodziej wejdzie w ich posiadanie, to w przypadku wykrycia sprawcy łatwiej jest naszą własność odzyskać.
Data utworzenia: 27 czerwca 2014, 5:15. Szefowie wielkich firm i politycy z pierwszych stron gazet. Lubią wystawne życie i mają wszystkiego pod dostatkiem. Mieszkają w takich warunkach, o których przeciętni Polacy mogliby tylko pomarzyć. Zobacz, jak mieszkają znani i bogaci! Małgorzata Żak Foto: Kucza Piotr / /25 Borowski Sebastian / Zygmunt Solorz-Żak według rankingu Forbsa jest na 2 miejscu na liście najbogatszych Polaków /25 Adam Iwański / Leszek Czarnecki według rankingu Forbsa jest na 3 miejscu na liście najbogatszych Polaków /25 Fotoip Pałac Jolanty Pieńkowskiej i Leszka Czarneckiego /25 Darek Iwański / Leszek Czarnecki - biznesmen /25 Darek Iwański / Michał Sołowow na liście najbogatszych Polaków zajmuje 4 miejsce /25 You tube / BRAK Dom Sołowowa pod Masłowem /25 Wojtek Figurski / Ryszard Krauze /25 Fakt_redakcja_zrodlo Rezydencja Ryszarda Krauze /25 Fakt_redakcja_zrodlo Ryszard Krauze ma majątek szacowany na 400 mln złotych /25 Fakt_redakcja_zrodlo Willa Ryszarda Krauze /25 Damian Burzykowski / Dom Tomasza Gudzowatego /25 Kapif Syn Aleksandra Gudzowatego - Tomasz /25 Damian Burzykowski / Basen w domu Tomasza Gudzowatego /25 Damian Burzykowski / Willa Tomasza Gudzowatego /25 Damian Burzykowski / Posiadłość Tomasza Gudzowatego /25 Damian Burzykowski / Salon w domu rodziny Gudzowatych /25 Damian Burzykowski / Wnętrze domu rodziny Gudzowatych /25 Eric Feferberg / AFP Była para prezydencka - Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy /25 Wojciech Kaczyński / Luksusowy domek Kwaśniewskich w Kazimierzu Dolnym /25 JAROSŁAW GÓRNY / BRAK To wszystko należy do państwa Kwaśniewskich /25 Bogdan Hrywniak / Dom Kwaśniewskich na Mazurach /25 Wojciech Kaczyński / 20 hektarów ziemi, wielki dom i mniejsze domy dla gości, swobodny dostęp do jeziora, piękny ogród, wkoło las /25 Bogdan Hrywniak / A przecież to tylko część majątku Kwaśniewskich /25 Wojciech Kaczyński / W tej rezydencji aż kipi od bogactwa /25 Wojciech Kaczyński / Willa Kwaśniewskich z lotu ptaka Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
gdzie polacy chowają pieniądze w domu